Familiengarten Eberswalde – jednodniowa wycieczka poza miasto

W zeszły weekend odwiedziliśmy Rodzinny Ogród Eberswalde.Ten park rozrywki, bo tak można go zdefiniować, znajduje się jakieś 55 km od centrum Berlina. Jedni stwierdzą, że za daleko, inni, że odległość to pojęcie względne. Ja zaliczam się oczywiście do tych drugich, bo lubię odnajdywać takie miejsca poza miastem i planować nasze weekendowe mini-podróże. My do Eberswalde wybraliśmy się autem,ale do samego Familiengarten Eberswalde można dojechać również komunikacją z Berlina, po ok. 90 minut drogi pociągiem RB24, a następnie przejechaniu kilku przystanków busem 861 lub 862 znajdziecie się tuż przed wejściem do ogrodów.

Familiengarten Eberswalde położony jest w południowej części miasta nad kanałem Finow, a dokładnie znajduje się na terenie dawnej walcowni przemysłowej. Historia tego miejsca jest bardzo interesująca, ale najbardziej fascynuje mnie fakt, że to kolejny doskonały przykład na to, jak można wykorzystać postindustrialne obiekty, dając im drugie życie poprzez stworzenie parku rozrywki do uprawiania rekreacji dla całych rodzin.

Ogród Rodzinny Eberswalde powstał w 2002 roku, kiedy to miasto przygotowywało się do krajowej wystawy ogrodniczej. Oczywiście miejscami rzeczywiście widać upływ czasu, ale jedno jest pewne, w bardzo przemyślany sposób zostały połączone tutaj stare obiekty przemysłowe z różnorodnością przyrodniczą, tworząc wyjątkowe na swój sposób miejsce dla wszystkich.

Po pierwsze park jest ogromy – jego powierzchnia stanowi jakieś 17 ha,a na jego terenie znajduje się naprawdę wiele możliwości spędzanie czasu na świeżym powietrzu. A co najfajniejsze, znajduje się tam wiele atrakcji dla różnych grup wiekowych.

Na terenie ogrodów znajduje się kilka placów zabaw, wodny plac zabaw oraz miejsce do zabawy dla najmłodszych.

W bajkowym lesie schowany był dom Baby Jagi…

oraz kuchnia czarownic (Hexenküche), w której rzeczywiście straszy. Przedzierając się przez chaszcze słyszeliśmy burze z piorunami, a zbliżając się do drewnianej chaty, z jej wnętrza wydobywały się dźwięki bulgoczących garów. Były dwa sposoby, aby zajrzeć do środka  – wejście tylko dla tych, co im nie straszne takie mroczne tajemnice, czyli nie dla nas, bo my szybko stamtąd uciekliśmy.

Tuż obok znaleźliśmy znacznie przyjemniejsze miejsce – zaczarowany zamek, do którego środka można wejść tylko po specjalnej sekcji wspinaczkowej. W środku już nie było opcji odwrotu, jedynym wyjściem był zjazd z wysokiej zjeżdżalni.

Jednak największe wrażenie na nas zrobiły postindustrialne obiekty wkomponowane w ten bajkowy krajobraz.

Wysoki na 58 metrów dźwig montażowy, w którego w połowie znajduje się platforma widokowa…

oraz dwie rury zjazdowe zamontowane na suwnicy bramowej, z pewnością na wysokości 6 piętra, które oferowały zjazdy zapierające dech w piersiach. To taka atrakcja dla “odważnych”, a w zasadzie dla dzieci od 8 roku życia, ale 4-latek też był zachwycony.

Dość interesującym przeżyciem, szczególnie dla małego była kilkuminutowa przejażdżka rowerem wodnym podziemnym kanałem przemysłowym.

Poza tym na terenie Familiengarten znaleźć można wiele miejsc do piknikowania i odpoczynku. Były ławeczki i stoliki, leżaki oraz kilka punktów gastronomicznych, jakby dopadł Was większy głód.

Na koniec jeszcze dodam, że w kasie można wypożyczyć kulę do gry w bule (boccia) i zakupić piłeczki do flippera, który znajduje się przy samym wejściu, to też dodatkowa atrakcja dla tych najmłodszych graczy.

Bilety wstępu:

Dorośli: 4 euro; dzieci od 4 do 17 lat: 2 euro

Polecam!!Miejsce, w którym jest co robić, idealne na całodniową wycieczkę poza miasto.

A na koniec naszej wycieczki, przed powrotem do domu zjedliśmy pyszne lody w Eberswalder Eismanufaktur (Friedrich-Ebert-Straße 9, Eberswalde)

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *