Schönower Heide – pomysł na jesienną wycieczkę z dziećmi

O naszych wakacjach już zapomniałam, lato też powoli przemija, czuć w powietrzu nadchodzącą jesień. Nastały zimne noce i chłodniejsze poranki, ale jeszcze w ciągu dnia temperatury powietrza oscylują około 20 stopni, więc taką jesień lubię. Bardzo lubię „złotą polską jesień”, ale lubię też taką jaką spotkaliśmy w ubiegły weekend. Poza tym lubię wrzesień, to jeden z moich ulubionych miesięcy w roku i nie tylko dlatego, że wszyscy troje obchodzimy w nim urodziny, ale lubię ten czas kiedy liście spadają z drzew, a z szafy wyciągam ciepłe swetry oraz rozpoczynam sezon na picie herbaty. Dodatkowo we wrześniu zaczynają kwitnąć wrzosy, które też bardzo lubię.

W ubiegły weekend byliśmy na wrzosowiskach w Schönower Heide, czyli w rezerwacie przyrody, który znajduje się kilka kilometrów za granicami Berlina. Jako obszar chroniony powstał dość niedawno, bo w 2000 roku, natomiast wcześniej ten teren służył jako poligon wojskowy. Dzisiaj rezerwat zajmuje ponad 140 ha i chronione są w nim naturalne siedliska fauny i flory.

Do Schönower Heide można dojechać autem. Przed wejściem znajdują się dwa niewielkie parkingi, po obu stronach drogi. Z Berlina można również dojechać S-bahnem i rowerem. Na stacji S-bahnhof Zepernick należy wysiąść i dalej szlakiem rowerowym po niespełna 3 km znajdziecie się przed drewnianą bramą wejściowa do rezerwatu.

Wstęp do rezerwatu jest bezpłatny, więc my po zaparkowaniu auta wchodzimy do środka i obieramy kurs na 5 kilometrowy szlak okrężny wokół ogrodzonych piaszczystych wydm porośniętych wrzosami.

Już po chwili na swojej drodze spotykamy rogacze podgryzające liście srebrzystej trawy.

Nie jestem tylko pewna czy były to daniele, muflony czy jelenie, ale dzieci miały wielką radość podpatrując je z bliska. Na szlaku nie zabrakło tablic informacyjnych, które idealnie znajdowały się na wysokości wzorku dzieci. Tablice te zawierały, krótkie informacje o faunie i florze znajdującej się na terenie rezerwatu.

Niektóre z tablic zapraszały do udziału w quizie edukacyjnym na temat tego miejsca, inne same w sobie stanowiły zadania do wykonania.

Poza tym na całej długości szlaku było wyznaczonych kilka miejsc postojowych oraz jedna platforma widokowa.

Jednak muszę przyznać, że dzieciom – nasza ekipa tym razem liczyła sobie troje dzieci w wieku od 1 do 4 lat, momentami spacer się dłużył. Mimo, iż starsi chłopcy zabrali ze sobą rowerki biegowe, to i tak niektóre odcinki trasy były po prostu mniej ciekawe, ale wtedy najlepszą rozrywką okazało się zbieranie drobnych kamyków, czyt. “skarbów”.

Dodam jeszcze, że tylko część trasy jest zalesiona, więc w upalne dni należy pamiętać o nakryciu głowy i kremie z filtrem szczególnie dla dzieci.

Wrzosowiska zrobiły na mnie pozytywne wrażenie i myślę, że następnym razem wybierzemy się tam rowerami, aby zobaczyć jeszcze pobliskie jezioro Gorinsee, które znajduje się niecałe 2 km dalej. Schönower Heide polecam szczególnie teraz, późnym latem, wczesną jesienią, kiedy kwiaty wrzosu przybierają najładniejszy purpurowy kolor.

A Wy sami oceńcie, jak Wam się te naturalne wrzosowiska podobają?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *