Ulica Czereśniowa w zupełnie innym wydaniu.

Dzisiaj mam coś dla wszystkich fanów Czereśniowej i nie tylko.

Moje dziecko uwielbia całą serię książek o zmieniających się porach roku na ulicy Czereśniowej. Zawsze zgodnie kalendarzową porą roku wyciągam daną część, a on na nowo przeżywa te wszystkie przygody bohaterów.

Tym razem, przedstawiam Wam książkę z tekstem jednej z najpopularniejszych i najbardziej cenionych niemieckich ilustratorek i autorka wielu obrazkowych książek dla dzieci. Rotraut Susanne Berner stworzyła obrazkową książkę poświęconą bohaterom słynnej ulicy Czereśniowej, którym oddała głos. Zaczynając jakieś ponad 3 lata temu naszą przygodę z Czereśniową, wymyślałam własne historie do obrazków. Później zauważyłam, że Antek lubi korzystać z tej książki nawet bez mojej pomocy.  Najpierw wskazywał na rysunkach znajomo wyglądające przedmioty czy postaci, a potem zaczynał sam dostrzegać w nich historię i opowiadać. Tym razem jakby odkrywamy tych samych mieszkańców je na nowo. Jakby dowiadujemy się więcej o nich samych od nich samych. A może wreszcie poznajemy ich „prawdziwe” historie opowiedziane za pomocą słów, czyli odkrywamy co autorka serii miała na myśli ilustrując pierwsze ilustracje do tych obrazkowych, kultowych picturebooków. Tym samym, mamy znowu kolejne tematy do rozmów.

W wersji niemieckojęzycznej, mamy 7 krótkich historii o ulubionych bohaterach zebranych w jednym tomie. Mamy wierszowane opowiadania o dobrze znanych postaciach, tylko imiona mają jakieś inne…

Takie typowo niemieckie 😉

Łatwiej jest mi jak czytam, czy opowiadam o poszczególnych bohaterach mojemu synowi i posługuję się imionami z polskiego tłumaczenia. Tych niemieckich, wciąż nie mogę zapamiętać. Michał i Psiuks brzmi lepiej 😉

Co do bohaterów, to mamy historię niesfornej papugi Poli (w oryginale Niko), która uciekła swoim właścicielom i jak zwykle rozrabia na mieście. Podążamy za nią i przyglądamy się czy w końcu małej dziewczynce (w polskiej wersji Zosi) uda się zwabić papugę do domu na jeden z niemieckich, ulubionych przysmaków (nie tylko dzieci)?

Znajdziemy również historię Małgosi (czyli Petry), tej dziewczyny, która wraz ze swoją przyjaciółką brała udział w nocnym czytaniu książek w miejskiej Bibliotece. Oj, jak ona uwielbia czytać książki, a przy tym zapomina o całym świecie. Zobaczcie co się jej tym razem przydarzyło?

Mamy też Kasię (Susanne), która uwielbia wszystkie dziwaczne nakrycia głowy. Zdecydowanie Kasia jest jedną z najbardziej charakterystycznych i barwnych postaci, pojawia się we wszystkich częściach serii. Jest bardzo lubiana przez mieszkańców Czereśniowej, a w lecie to w dniu jej urodzin spotykają się wszyscy w parku. Wiedzieliśmy, że Kasia zawsze miała słabość do czapek i kapeluszy, ale tym razem to pokazuje nam swoją kolekcję nakryć głowy. Przy tym opowiada do czego mogą służyć, bo mają wiele praktycznych zastosowań nie tylko są ozdobą głowy.

 

Nie zabrakło również tajemniczego Marka w zielonym płaszczu i kapeluszu (w org. Oskara). Kojarzycie tego pana z gęsią?Ja w końcu się dowiedziałam, o co chodziło z tym drepczącym za nim krok w krok ptakiem. Prawdziwą historię postaci, na której wzorowany był bohater książki Berner poznaliśmy będąc w Monachium. Autentycznie mężczyzna wraz z gęsią widywany był na ulicach miasta.

Nie zabrakło też Michała ze swoim psem (Peter und Struppi), który wybrał się na spacer do lasu oraz wszędobylskich kotów Ryski i Feliksa i ich letniej historii miłosnej, z której na jesieni mieli wiele kociąt.

Te wszystkie 7 opowiadań zostało zebranych w poręcznej wersji, w twardej oprawie. Ten dużo mniejszy format w stosunku do wydań podstawowych, zdecydowanie lepiej pasuje do małych rączek czytelników.

W Polsce, właśnie niedawno w maju miała miejsce premiera krótkich, wierszowanych opowiadań o ulubionych bohaterach ulicy Czereśniowej, których teksty z niemieckiego przetłumaczył duet:Karolina Iwaszkiewicz i Maciej Byliniak. Zerknijcie na stronę nowości wyd. Dwie siostry, do tej pory ukazały się trzy tomy: Marek, Pola i Kasia, każdy wydany jako oddzielna książeczka.

Serdecznie ją polecam, nie tylko fanom całej serii, ale też tym, którzy jeszcze nie znają Czereśniowej, albo mają młodsze dzieci. Nawet myślę, że dobrze jest zacząć od tych małych kartonówek, a dopiero później przejść do wersji tylko z obrazkami.

A jeśli Wasze dzieci są fanami niemieckickiej, obrazkowej serii tak jak mój syn, to po prostu musicie je mieć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *