Książki w świątecznym klimacie dla najmłodszych dzieci.

Mamy koniec listopada, święta zbliżają się wielkimi krokami, a ja wraz z dekoracjami świątecznymi wyjęłam już książki dla mojego dziecka o tematyce świąteczno-zimowej. Na blogu postanowiłam zrobić zestawienie naszych świątecznych ulubieńców wsród książek dla najmłodszych dzieci (0-3 lata). Poniżej znajduje się 10 tytułów wraz z krótkim opisem, a wśród nich tegoroczne nowości oraz książki, które czytaliśmy w zeszłym roku. Nowych zdobyczy mój syn jeszcze nie widział. Pojawią się niebawem w kalendarzu adwentowym. Dlatego i ja czekam z niecierpliwością grudnia, kiedy to będą mogła jemu je czytać. W zeszłym tygodniu wyjęłam zeszłoroczne książki świąteczne i mam teraz (na własne życzenie) z niecierpliwością wyczekującego pierwszej gwiazdki małego chłopca, który codziennie rano pyta: “Czy dzisiaj Święta?”. Momentami mam wrażenie, że zamęczy mnie tymi pytaniami, dlatego czekam i ja z niecierpliwością już czekam na Święta.

W tym jednym wpisie zebrałam nasze tegoroczne świąteczno-zimowe propozycje.Może ten wpis będzie pomocny dla tych, którzy szukają książek dla najmłodszych do czytania albo bądź co bądź, nie mają jeszcze pomysłu na prezent pod choinkę.

“Die kleine Raupe Nimmersatt 1 2 3… bald ist Weihnachten” Eric Carle (GERSTENBERG, 2017)

Coś dla najmłodszych miłośników ilustracji Erica Carla i maleńkiej bardzo głodnej gąsienicy. Z tą książką w zeszłym roku zaczęliśmy wielkie świąteczne odliczanie. Jest to kartonowe wydanie wyliczanki dla najmłodszych, w którym dobrze znany dzieciom – maleńki robaczek ukrył się wśród świątecznych symboli.

Proste i stworzone w typowy sposób dla Erica Carla ilustracje wprowadzają w świąteczny i zimowy klimat. Książka, która pozostaje w temacie świątecznym, ale jej głównym ich celem jest nauka słów, cyfr i liczenia od 1 do 10. Ta publikacja dzięki, której dziecko uczy nazw świątecznych symboli oraz zachęca dzieci do nauki liczenia poprzez zabawę. Sprawdzi się idealnie dla najmłodszych dzieci od 0 do 3 lat.

“Wigilia Mamy Mu i Pana Wrony” Jujja Wieslander, Sven Nordqvist (Zakamarki, 2014)

Znacie książki o przygodach Mamy Mu i Pana Wrony?!Jeśli nie, to bardzo polecam tę serię krótkich opowiadań szwedzkich autorów do głośnego czytania dzieciom. Akurat “Wigilia Mamy Mu i Pana Wrony” to nasza tegoroczna, świąteczna nowość od Zakamarków. Mamę Mu poznaliśmy nieco wcześniej, czytając niemieckie wydania tej książki, które w Niemczech są dość popularne i dostępne w bibliotekach. To wigilijne opowiadanie jest pierwszym o wesołej krowie, które pojawiło się u nas w języku polskim. Z tej serii dostępnych jest więcej tytułów, które możecie zamówić na stronie wydawnictwa www.zakamarki.pl . Mnie to wigilijne opowiadanie jak i inne o szalonej krowie pełnej życiowego optymizmu po prostu oczarowało. Książki są nie tylko pięknie zilustrowane, ale w pomysłowy sposób opowiedziane. Na na stronach tekstu  jest odpowiednio tyle, że spokojnie można je czytać młodszym dzieciom. Przygody Mamy Mu nam się spodobały, ponieważ…

…tytułowi bohaterowie są bardzo zabawni. Są nietuzinkowi i mimo, iż zupełni różni od siebie, to idealnie nawzajem się uzupełniają. Mama Mu nie jest wcale zwykła krową, więc nie stoi spokojnie i gapi się przed siebie. Ma wiele przygód i świetnych pomysłów bo to krowa, która podobnie jak wszystkie małe dzieci uwielbia jeździć na rowerze, chodzić po drzewach, huśtać się na huśtawce, a zimą zjeżdżać na sankach. Obok krowy, występuje oczywiście kapitalny Pan Wrona. W odróżnieniu od krowy bywa nieco pesymistyczny, ciekawski i czasami zarozumiały, ale wszędzie go pełno i nie może żyć bez krowy. W tym wigilijnym wydaniu, znajdziemy bardzo piękne, ciepłe opowiadanie o świątecznym zwyczaju obdarowywania bliskich prezentami oraz o tym, co najważniejsze w Święta – aby być po prostu wigilijny wieczór spędzić razem. My uwielbiamy Mamę Mu, a cała szwedzka seria książek o przygodach tej krowy jest kapitalna. Książki przeznaczone dla dzieci od 3 roku życia.

“Czy to już Święta?” Jane Chapman (Wilga, 2013)

Jeśli tak jak my i mały Miś – bohater tej książki, nie nie możecie doczekać się Świąt, to polecam tą książkę do wspólnego czytania. Bohater książki, tak jak każde małe dziecko uwielbia święta i wyczekuje ich z niecierpliwością, zadając w kółko to samo pytanie “Czy to już święta?”.

W opowiadaniu mamy jeszcze dużego Misia, który tak jak każda mama przed świętami ma jeszcze mnóstwo rzeczy do zrobienia – musi upiec ciasto, zapakować prezenty, wybrać i przytaszczyć choinkę do domu. Oczywiście mały Miś z radością i zaangażowaniem chce we wszystkim pomagać dużemu Misiowi, ale kończy się to jak zwykle. Z tego dziecięcego pomagania, mamy mają nie tylko wiele radości, ale też później o więcej sprzątania. Prawdziwa, ciepła i pełna uroku zimowa opowieść o przygotowaniach do Świąt dla najmłodszych słuchaczy. Spodoba się dzieciom od 2 roku życia.

“Boże Narodzenie w Bullerbyn”  Astrid Lindgren, Ilon Wikland  (Zakamarki, 2018)

To klasyk szwedzkiej literatury dziecięcej i to jedna z moich ulubionych książek dzieciństwa.  Do “Dzieci z Bullerbyn” mam jakiś wyjątkowy sentyment, a rozdział o Świętach obchodzonych w małej szwedzkiej wiosce mogłabym czytać w kółko. Niezawodna Astrid Lindgren w uroczy sposób opisała w nim dziecięce przeżycia i przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia. Mimo iż, w tej książce znajdziemy opis zimy i Bożego Narodzenia sprzed kilkudziesięciu lat i dobrze wiem, że wiele od tamtego czasu zmieniło się, to i tak uważam, że to przed świętami lektura obowiązkowa. Po prostu warto mieć ją w domu, niezależnie od wieku dziecka. Wiem, że dzisiejsze dzieci nie chodzą same po drewno na opał do lasu, nie ścinają choinek i nie pakują prezentów z lakiem, to chcę właśnie o tym opowiadać mojemu dziecku. Pokazywać jak kiedyś dzieci celebrowały święta i jakie świąteczne tradycje i zwyczaje panowały niegdyś w Szwecji. Od dwóch lat wyjmuję “Boże Narodzenie w Bullerbyn” z kartonu na kilka dni przed świętami i czytam ją głośno z dzieckiem. Pełne ciepła ilustracje wzbudzą uśmiech nie tylko na mojej twarzy.

Ten pięknie wydany egzemplarz poznańskich Zakamarków, który jest oczywiście wznowieniem oryginału z 1963 roku sprawdzi się doskonale jako wartościowy prezent dla wszystkich dzieci, zarówno tych młodszych i starszych.

“Ekspres polarny” Chris Van Allsburg (Tekturka, 2019)

To nasza tegoroczna nowość. Przed kilkoma tygodniami ukazało się wznowienie nakładu i udało mi się ją zdobyć, chociaż w sklepach jest już niedostępna. Ekspres polarny to świąteczna, ponadczasowa opowieść o kilkuletnim chłopcu, który chciałby spotkać Mikołaja. Problem w tym, że jak większość dzieci w jego wieku zaczyna już wątpić w to, że Mikołaj w ogóle nie istnieje. Jednak w noc poprzedzającą Wigilię zdarza się w jego życiu coś niezwykłego. Ze snu wyrywa go gwizd pociągu, który – jeżeli wierzyć zapewnieniom konduktora – jedzie na biegun północny, do samego świętego Mikołaja.

Wystarczy tylko wsiąść do pociągu, by przekonać się, że prawdziwa magia istnieje. Książka, a tym samym niesamowita podróż zaczarowanym pociągiem może być wspaniałym wprowadzeniem w ten magiczny, świąteczny czas. Mój syn jej jeszcze nie widział. Zastanawiam się czy mu się spodoba. Ja osobiście mam trochę mieszane uczucia, co do ilustracji – są dość ciemne i boję się, że mojemu trzylatkowi nie do końca mogą się podobać, ale jest pociąg (on uwielbia pociągi) i motyw Mikołaja, więc zobaczymy…

Książka przeznaczona dla dzieci od 3 roku życia, ale myślę, że może się spodobać starszym dzieciom w wieku 5-6 lat.

“Wieczór Gwiazdkowy na Placu Budowy” Sherri Duskey Rinker, Tom Lichtenheld (Nasza Księgarnia, 2019)

To kolejna część opowieści na dobranoc, którą uwielbia mój syn i ja też!

Pamiętacie jak pisałam o tej „Snów kolorowych, placu budowy” (recenzja tutaj) ,która była u nas długo hitem. Jak tylko dowiedziałam się, że Nasza Księgarnia przygotowuje premierę drugiej, świątecznej edycji to pomyślałam, że muszę ją mieć. Udało się, mamy kolejną, tych samych autorów pozycję do wieczornego czytania tuż przed snem. Betoniarka, koparka i inne maszyny budowlane powracają tylko tym razem w zimowej, świątecznej scenerii.

Spotykamy je na placu budowy tuż przed nadchodzącymi Świętami Bożego Narodzenia. Za nim na niebie zabłyśnie pierwsza gwiazdka i zapadnie noc wigilijna to mają jeszcze jedno zadanie do wykonania   – muszą przygotować pewną niespodziankę. Czy zdążą na czas?!Nie napiszę nic więcej, bo to u nas też będzie niespodzianka i “Wieczór gwiazdowy na placu budowy” pojawi się dopiero w kalendarzu adwentowym. Mam tylko nadzieję, że przypadnie do gustu mojemu trzylatkowi, tak samo jak ta poprzednia.

“Basia i Boże Narodzenie” Zofia Stanecka, Marianna Oklejak (Egmont Literacki, 2014)

My od niedawna znamy Basię – bohaterkę książek dla dzieci w wieku przedszkolnym, z którą dzieci lubią się utożsamiać. Bsia jest super. To bardzo energiczna, pomysłowa, ale czasem też niesforna dziewczynka. Humory ma jak każde dziecko. Ma mamę i tatę oraz rodzeństwo – dwóch braci Janka i Franka. Ma również ulubionego Miśka Zdziśka i żółwia Kajetana no i oczywiście wiele przygód. W tej rodzinie każdy ma swoje wady i zalety, ale ich perypetie zostały tak opisane przez autorkę, że nie sposób ich nie lubić. W sumie pojedynczych opowiadań o tej bardzo żywiołowej dziewczynce zostało wydanych już kilkanaście. My zaczęliśmy od kilku pojedynczych, ale mamy również “Wielką Księgę Przygód Basi” i w niej jest właśnie to bardzo piękne i mądre opowiadanie o Świętach Bożego Narodzenia, który przemyca wątek religijny.

Bardzo dokładnie również zostały tutaj opisane te wszystkie codzienne, domowe czynności, których jest mnóstwo tuż przed Świętami w każdym domu. Mnie osobiście bardzo urzekła wypowiedź mamy dziewczynki, która w bardzo mądry sposób wyjaśniła córce kim był prawdziwy Święty Mikołaj – był bisukpem, który rozdał cały swój majątek, obdarowując prezentami dzieci. W opowieści o Basi znajdziemy przekaz religijny Bożego Narodzenia. Dowiemy się nie tylko jak wyglądała szopka Betlejemska, ale również jakie są tradycyjne, polskie potrawy wigilijne oraz dlaczego trzeba zostawić na stole jeden pusty talerz.

Opowiadania o Basi sprawdzą się dla dzieci w wieku 3-7 lat.

“Sekrety Świętego Mikołaja” Alice Briere -Haquet, Helene Briere-Haquet  (Olesiejuk, 2017)

To książka dla tych, którzy zafascynowani są Świętym Mikołajem i chcą poznać nieco bliżej jego postać. To dość obszerny zbiór opowieści dla dzieci, które mocno wierzą w magię nie tylko Mikołaja, ale jego sań, dzwoneczków, elfów i całego centrum dowodzenia. Znajdziemy w niej wszystkie świąteczne tajemnice związane z tą fikcyjną postacią. Nie jestem zwolenniczką takich książek. Ta znalazła się w naszej biblioteczce, bo mój syn w tym roku po raz pierwszy mocno wierzy w tego pana w czerwonym ubraniu, który przynosi prezenty. To ciepła i ładnie wydana opowieść – idealna na grudniowe wieczory. Zdecydowanie dla dzieci powyżej 3 lat.

“Weihnachten Wimmelbuch” Monika Parciak (Wimmelbuchverlag, 2018)

To obrazkowa książka do wyszukiwania i opowiadania własnych historyjek o zbliżających się Świętach Bożego Narodzenia. Wimmelbuch to spacer po uroczym miasteczku, w którym wszyscy przygotowują się do świąt. Można w niej podejrzeć, jak przeżywają ten wyjątkowy, przedświąteczny czas mieszkańcy niemieckich miast. Jakie mają tradycje i jak wyglądają święta w Niemczech. Dobrze został w niej przedstawiony czas Adwentu i radosnego oczekiwania, który w Niemczech ma dość duże znaczenie. Nie zabrakło tradycyjnych świątecznych symboli, takich jak: cztery adwentowe świeczki, jarmarki bożonarodzeniowe, przystrojone choinek i postaci Mikołaja w czerwonym stroju biskupa rozdającego prezenty zwierzętom w lesie. Monika Parciak – polska ilustratorka od lat mieszkająca w Niemczech przemyciła na kartach tej pięknie wydanej, obrazkowej książki wiele historii, które odgrywają się w zimowej scenerii.

Ulice miasta, pokryte są warstwą białego śniegu, za którym tęsknią chyba wszyscy, nie tylko dzieci.  Ten biały niczym cukier puder śnieg nadaje magicznego klimatu kolorowym ilustracjom, na których naprawdę wiele się dzieje. Ta książka była zeszłorocznym świątecznym faworytem, w tym roku też mój syn chętnie do niej zagląda. Polecam dla dzieci od 2 roku życia.

“Zima na ulicy Czereśniowej” Rotraut Susanne Berner (Dwie Siostry, 2012)

“Zima…” razem z „Wiosną…”, „Latem…” i „Jesienią…” tworzy bardzo popularną serię książek typowo obrazkowych dla najmłodszych dzieci. My mamy ją już od dwóch lat i jest cały czas w użyciu. Czereśniowa jest idealna do tworzenia własnych opowieści, nie ma w niej żadnego tekstu, ale wiele się dzieje. Kolorowe ilustracje są pełne zabawnych szczegółów, sympatycznych postaci i ujmująco codziennych sytuacji, więc wcale te książki nam się nie nudzą. Ja wyjmuje każdą z tej serii z osobna. Na półce jest zawsze ta część, która jest aktualna z daną porą roku. Właśnie żegnamy się powoli z “Jesienią…”, a tuż przed Świętami Bożego Narodzenia przyjdzie czas na “Zimę…”, w której…

…wszyscy mieszkańcy szykują się do świąt Bożego Narodzenia: ubierają choinki, kupują prezenty, odwiedzają świąteczne jarmarki bożonarodzeniowe. To niemiecka seria książek, stworzona nieco z humorem, ale nie zabrakło w niej charakterystyczny symboli świątecznych dla niemieckiej społeczności. “Zima na ulicy Czereśniowej” dobrze oddaje zimowy, świąteczny klimat maleńkich niemieckich miasteczek. Z nieba sypie puszysty śnieg, dzieci lepią bałwany, zjeżdżają na sankach i toczą bitwy na śnieżki.

Pojawia się również pewien tajemniczy mężczyzna w czerwonym skafandrze, który szczególnie zwraca uwagę mojego dziecka. To oczywiście Mikołaj, który tuż przed świętami przyjeżdża do miasta dość nie typowo bo na motorze  Polecana na długie, zimowe wieczory dla dzieci od trzeciego roku życia, ale tak jak pisałam młodszym dzieciom też może się spodobać. U nas sprawdza się już trzeci sezon.

To byłoby na tyle z naszych świąteczno-zimowych propozycji.

A czy Wy macie swoich świątecznych faworytów wśród książek dla dzieci?Pochwalcie się w komentarzach, jeśli jeszcze ich nie znamy, to może na przyszły rok pojawią się również w naszych świątecznych propozycjach.

 

 

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *