Książka na dobranoc,którą pokochał mój mały kierownik budowy.

Pisałam już o tym, że mój syn jest miłośnikiem maszyn budowlanych. Na ulicach z daleka rozpoznaje koparki, spycharki, dźwigi, a że cały Berlin wygląda jak duży plac budowy, bo naprawdę sporo tu się nowych budowli wznosi, to wystarczy wyjść z domu na krótki spacer, a po drodze spotkamy na pewno jakąś maszynę budowlaną. Pisałam Wam też, że o tym, że mój Antek, jeśli ma drzemki w ciągu dnia (w przedszkolu ma i to czasami takie nawet 2h) to w tygodniu dość późno chodzi spać. Jedynie w weekendy, kiedy nie ma drzemki udaje się nam wcześniej iść do łóżka i zasnąć w trakcie lub po przeczytaniu jednej krótkiej bajki na dobranoc. Nasze usypianie w tygodniu jeszcze do niedawna wyglądało tak, że po położeniu się do łóżka i przeczytaniu nie jednej, a całego stosika wybranych książek, które z resztą sam wybrał, wcale nie usypiał tylko wymyślał przeróżne zajęcia i robił wszystko, żeby tylko nie pójść spać.

Odkąd dostaliśmy “Snów kolorowych, placu budowy” to bardzo często zdarza się, że od razu po jej zakończeniu odlatuje. Dlatego chętnie się podzielę z Wami moją recenzją tej książką, bo u nas jako “usypianka” naprawdę zadziała. Czytałam różne opinie na temat tej książki, Niektórzy nie widzą w niej fenomenu, inni się nią zachwycają. Opinie są podzielone. Czytałam jakiś czas temu, że przed kolejnym jej dodrukiem, na rynku wtórnym jej cena wzrosła nawet do 200 złotych (Szok!!!)

Opinie są różne, tak jak różne są dzieci i ich upodobania, a jeszcze jak te upodobania się na każdym etapie rozwoju zmieniają jak w kalejdoskopie to już w ogóle dla mnie jest to zrozumiałe. Oczywiste jest to, że nie każdy mały chłopiec zachwyca się koparką i krzyczy na całą ulicę “łałaaaaaaaa” (czytaj:kopara) aż przechodni odwracają się. Nie każde dziecko wypatruje z daleka rozstawione żurawie, licząc jednen za drugim i mówiąc z zachwytem “ale duuuuużo kranów”. Myślę, że jak macie w domu małego fana placów budowy to powinna być to obowiązkowa pozycja w jego biblioteczce. Mój syn ją pokochał. Nie mogło być inaczej jak sympatyczni bohaterowie tej publikacji to jego ulubione maszyny budowlane.

Na placu budowy kończy się dzień, więc po całym dniu ciężkiej pracy, bardzo zmęczone maszyny muszą się położyć się spać. Zachodzi słońce nad miastem, zapada zmierzch więc jako pierwszy dźwig usypia “z błogim uśmiechem na masce” , betoniarka “pada z kół” i ziewa, wywrotka już chrapie, spychaczowi też senność się już udziela, i koparka “zaraz pod księżycem zaśnie”.

Książka napisana jest wierszem, więc czyta ją się dobrze. Tekst wpada w ucho, a jeśli jeszcze będziemy to opowiadanie czytać powoli,  i po cichu to idealnie wprowadza dziecko w atmosferę snu. Co sprawia, że jest naprawdę bardzo klimatyczną i spokojną i nadające się do czytania przed snem. I wiecie co? Jest ono rymowane! Czyta się je wspaniale. Wystarczy znaleźć swój własny sposób, czytać powoli i po cichu, w odpowiednim rytmie, przy przygaszonym świetle, a na pewno dziecko poczuje się senne. U nas to działa.

I nie wiem na ile pomocny okazał się wierszowany tekst, czy stonowane kolory ilustracji w ciepłych odcieniach żółci, pomarańczu, czerwonego. Czy te obrazki,które wyglądają jakby były lekko rozmazane, robią też doskonałą robotę. Czy po prostu fakt, że na stronach tej książki znajdują się jego ulubione maszyny budowlane. A może całkoształt, bo pomysł na wydanie właśnie takiej książki na dobranoc sprzedał się wspaniale na całym świecie.

Mojemu synowi bardzo spodobała się. A ja jestem zachwycona jak po wieczornym czytaniu “Snów kolorowych, placu budowy”, przekonanie go, że już i na niego pora wcale nie jest już takie trudne. Szczerze mogę polecić wszystkim, którzy mają podobny problem z usypianiem dziecka. U nas plan kilkakrotnie został wykonany, dlatego bardzo ją polecam wszystkim rodzicom, którzy szukają dobrej książki do usypiania dla małych fanów placów budowy.

Postscriptum:

Oczywiście można ją spokojnie czytać o dowolnej porze. Antek w ciągu dnia też do niej chętnie zagląda. Młodszym dzieciom może pomóc również zasnąć przy popołudniowej drzemce?!Jednak nam zdecydowanie najlepiej czyta się ją wieczorem.

Karta katalogowa (jak w bibliotece) 

Tytuł: Snów kolorowych, placu budowy 

Autorzy: Sherri Duskey Rinker, Tom Lichtenheld 

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia 

Rok wydania: 2014 

Kategoria wiekowa: 0-6 lat 

Uwagi: Nieduży format, 32 strony

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *