“Miasteczko Mamoko” – przezabawna, obrazkowa książka Państwa Mizielińskich

To pierwsza z serii pomysłowych książek obrazkowych o miasteczku Mamoko wydanych przez Aleksandrę i Daniela Mizielińskich – twórców sławnych na całym świecie i wielokrotnie nagradzanych  “Map”. Miasteczko Mamoko zostało wydane w 2010 roku przez wydawnictwo Dwie Siostry. Uzyskało wiele nagród. Docenione zostało również w wielu kategoriach wśród książek dziecięcych zagranicą.

My dostaliśmy to wydanie jakiś czas temu, ale byliśmy na etapie innych książek obrazkowych, o których Wam wcześniej pisałam, więc nasze Mamoko czekało na swoją kolej. Jeśli Waszym dzieciom, tak jak mojemu bardzo spodobała się “Ulica Czereśniowa…”, która z resztą została przerobiona “od deski do deski” to śmiało mogę polecić jako kolejną wyszukiwankę w podobnym stylu – “Miasteczko Mamoko”. Mój Antek ostatnio ma swoich kilka ulubionych tytułów, które obowiązkowo musimy przeczytać, a raczej mama musi opowiedzieć kolejną historię przed snem. Jednym z nich jest właśnie Miasteczko Mamoko. Antek zawsze wybiera jednego bohatera z okładki, za którymi podążamy i śledzimy jego losy na kolejnych stronach książki, opowiadając w ten sposób bajkę na dobranoc.

W tej książce każda, rozkładana strona to kolorowo zilustrowana panorama fragmentu miasteczka, które znajduje się w odległej krainie – zwanej Akuku. Każda ze stron to obraz jednego dnia z życia Mamoko i jego przezabawnych mieszkańców. Można odnaleźć w niej kilkanaście równolegle poprowadzonych historii, opowiedzianych wyłącznie za pomocą rysunków. Dlatego można do niej wracać i za każdym razem odnajdywać coś innego interesującego. Na okładce przedstawieni zostali nietuzinkowi mieszkańcy miasteczka, których oczywiście możemy obserwować na kolejnych stronach książki.

Mojemu synowi bardzo spodobały się ich przezabawne imiona i nazwiska, które z wielkim uwielbieniem w kółko powtarza. Dla przykładu w Mamoko spotkać można krowę Alicję Rogatą, kurę Cesię Dzióbek, świnkę Zofię Ryjek i wiele innych żartobliwych nazwisk. Ale to nie wszystko, bo Ci bardziej dociekliwi, odnajdą w tej książce wiele innych postaci i ukrytych przedmiotów, które mogą sami nazwać. To wydanie jest pełne najrozmaitszych szczegółów, a  kolorowe ilustracje można oglądać godzinami, śledząc przygody poszczególnych bohaterów, oglądając zakamarki miasteczka i wyszukując coraz to nowe szczegóły.

Mojemu synowi, oczywiście najbardziej spodobała historia rodziny Hyców – króliczków, w której odnalazł swojego imiennika – Antka Hyca oraz z rozkładówka z placem budowy, bo u nas nadal trwa fascynacja maszynami budowlanymi. Ale znaleźć można w niej wiele interesujących przedmiotów, pojazdów i miejsc. Są również auta, pociągi, metro, sklepy, place zabaw i wesołe miasteczko. Naprawdę wszystko, to co dzieci najbardziej lubią.

Miasteczko Mamoko to prawdziwa obrazkowa uczta znakomicie rozwijająca dziecięcą spostrzegawczość. Pobudza również wyobraźnię, rozwija kreatywność myślenia i zapewnia wielogodzinną zabawę. Dzięki dużemu formatowi, sztywnym stronom i zaokrąglonym rogom to wydanie mogę polecić nawet młodszym dzieciom poniżej trzeciego roku życia o ile lubią takie obrazkowe wyszkukiwanki.Ale zarówno starszym dzieciom myślę, że również może się spodobać, ilustracje są stworzone do wymyślania i opowiadania własnych historii.

Postscriptum: Z tej serii ukazały się również: “Dawno temu w Mamoko”, “Mamoko 3000”, “Mam oko na liczby”, “Mam oko na litery”.

Karta katalogowa (jak w bibliotece) 

Tytuł: Miasteczko Mamoko

Ilustracje: Aleksandra i Daniel Mizielińscy

Wydawnictwo: Dwie siostry

Rok wydania: 2010 

Kategoria wiekowa: 3+

Uwagi:Duży format, sztywne kartki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *