Weekend w centrum FEZ Berlin, czyli “pozwól mi zrobić to samodzielnie”..

To będzie post nie tylko o niemieckich drewnianych kugelbahnach, które nas zachwyciły, ale też o miejscu, które mogę polecić rodzicom z dziećmi na spędzenie czasu w Berlinie. I to będzie pewnie nie pierwszy, ani nie ostatni taki wpis tutaj. Mam taką nadzieję, że takich wpisów z biegiem czasu będzie przybywać, bo to dopiero początek naszej przygody w Berlinie, więc takich miejsc będziemy więcej poznawać, a ja będę miała o czym pisać. Już w po kilku dniach naszego pobytu w Berlinie zauważyłam, że jest tutaj dużo miejsc dla spędzania czasu z małym dzieckiem na świeżym powietrzu, co mnie osobiście bardzo ucieszyło. Przede wszystkim, jak na tak dużą aglomerację, jest w niej bardzo dużo zieleni. W mieście znajduje się bardzo dużo drzew, starych parków, skwerów i placów zabaw.

Nawet teraz, kiedy piszę ten wpis – mamy kalendarzową zimę, to i tak mamy gdzie chodzić na spacery i spędzać czas poza domem. Na razie zwiedzamy okoliczne parki i place zabaw, ale czuję, że na wiosnę, to będziemy mieli już pewnie kilka naszych ulubionych miejscówek. Oczywiście taka duża ilość parków ze starymi drzewami, to ogromny plus dla miasta, a dla nas możliwość spędzania całych dni na świeżym powietrzu. Bo w Berlinie podobnie jak w Warszawie, srogich zim tutaj raczej nie doświadczymy!Dodam jeszcze, że w Berlinie oddychamy naprawdę “świeżym” i czystym powietrzem, bo w stolicy Niemiec nie ma smogu, to duży plus dla nas. W odróżnieniu od powietrza w Warszawie, którego jakość naprawdę pozostawiała wiele do życzenia. Pamiętam jak w zeszłym roku mieszkając w stolicy Polski, narzekałam na ten okropny smog, który często uniemożliwiał nam wychodzenie z domu z Antkiem na nawet na krótki spacer. Tutaj aplikacje smogowe na moim telefonie świecą cały czas na zielono, a my nie dość, że mieszkamy przy samym lesie – rezerwacie przyrody Königsheide, to w najbliższej okolicy też mamy sporo parków i zielonych miejsc gdzie możemy aktywnie spędzać czas. Przez Berlin przepływa też rzeka Szprewa (Spree), na której brzegach w słoneczne dni wiele się dzieje. Do starego Treptower Park, leżącego nad rzeką mamy trzy stacje S-bahnem, a do duże ogromnego Parku Wuhlheide 15 minut rowerem, więc też dość niedaleko. Szczerze to nie mogę doczekać jak już będzie wiosna, kiedy będzie ciepło i będę mogła jeździć rowerem z Antkiem w foteliku i wypuszczać się w dalsze rejony miasta, aby poznawać kolejne fajne miejscówki.

Wracając do tematu: co możemy robić z małym dzieckiem w czasie jesienno-zimowym kiedy za oknem szaro i buro?!Pomysłów na spędzanie czasu z dzieckiem w Berlinie jest naprawdę mnóstwo. W mieście dużo się dzieje, więc jest w czym wybierać. Mam wrażenie, że Berlin to miasto rodzin z dziećmi i co chwilę pojawiają się na  facebooku czy w lokalnej prasie propozycje dla rodzin z dziećmi. Jedną z nich był otwarty weekend w Centrum FEZ Berlin (Kinder-,Jugend, und Familienzentrum) gdzie przez dwa dni cały ośrodek był dostępny i specjalnie przygotowany dla najmłodszych gości. FEZ jako centrum wypoczynkowo- rekreacyjne powstało dość dawno, bo 1951 roku w ramach organizowanego III Światowego Festiwalu Młodzieży w Berlinie w tym miejscu władze Berlina wschodniego postanowiły wydzielić i ogrodzić w południowo-wschodniej części parku Wuhlheide (117 hektarów!!!) właśnie jako obszar tego ośrodka rekreacji dla dzieci i młodzieży. Wtedy na jego terenie nie było jeszcze budynku. Początkowo wybudowano tylko: kolejkę wąskotorową, kąpielisko i stadion. Budowa pionierskiego projektu jednego z największych w Europie ośrodków rekreacyjnych dla dzieci i młodzieży wraz z basenem i halą sportową zakończona w 1979 roku. Dlatego dzisiaj sam budynek w środku i na zewnątrz mocno pamięta czasy DDR. Nie zmienia to faktu, że nadal jest to jedno z większych w Europie centrum dla dzieci, młodzieży i rodzin o charakterze niezarobkowym. A na pewno jest to miejsce w Berlinie, gdzie dzieci i młodzież mogą uczestniczyć w wielu zajęciach poza lekcyjnych w godzinach popołudniowych i wieczornych. A w weekendy odbywa się tu wiele imprez, spektakli i wystaw, w których uczestniczyć mogą całe rodziny. Wystarczy wejść na stronę FEZ Berlin (link tutaj) i zobaczyć jak wiele różnych form spędzenia wolnego czasu oferuje to miejsce.

W budynku FEZ znajduje się również Kino oraz Teatr Lalek ze sceną Astrid Lindgren, który przez cały rok oferuje wiele spektakli dla dzieci i młodzieży. Jest również duży 50-meterowy basen. W samym Parku Wuhlheide na dzieci i rodziców czeka dużo atrakcji. Na terenie należącym do FEZ jest kilka placów zabaw. Cztery mniejsze znajdują się przed wejściem do głównego budynku, natomiast za budynkiem, idąc w stronę plaży i kąpieliska (Badesee) możemy znaleźć kolejne cztery place zabaw dla nieco starszych dzieci. W Wuhlheide również znajduję się świetny park linowy – Kletterwald (atrakcja dla dzieci powyżej 7 roku życia i dorosłych) oraz wspomniana kolejka wąskotorowa –  Park Eisenbahn , która kursuje przez cały tydzień, w różnych godzinach (ceny biletów i rozkład jazdy można sprawdzić  tutaj ).

My pierwszy raz w FEZ  byliśmy w styczniu, kiedy wybraliśmy się na wydarzenie dla dzieci, które odbywało się pod hasłem “Das kann ich schon alleine”. Były to zajęcia dla dzieci w wieku 1 – 5 lat zorganizowane w duchu pedagogiki Marii Montessori i jej słynnego “pozwól mi zrobić to samodzielnie”. Bardzo fajna impreza dla dzieci, które w ośrodku miały różne możliwości wyboru tematyki zajęć w zależności od chęci i swoich umiejętności. Cały budynek był dostępny dla dzieci. W oddzielnych salach prowadzone były warsztaty i zajęcia artystyczne z animatorami, w których starsze dzieci mogły uczestniczyć przez cały dzień. Ogólnie chodziło o to,że każde dziecko mogło samo wybrać zgodnie ze swoimi zainteresowaniami to co chciało robić.

Na parterze była ogromna piaskownica, do budowy wszystkiego co można zrobić z piasku. Były też mini plac budowy z dużych klocków, na którym dzieci mogły tworzyć budowle oraz plac zabaw gdzie główną atrakcją były zjeżdżalnie, liny, tunele oraz basen z kolorowymi kulkami, czyli to co dzieci lubią najbardziej, a my rodzice trochę mniej ze względu na panujące tam warunki higieniczne. Na samym środku, w atrium, obywało się wspólne czytanie książek, prowadzone przez lektora. Na pierwszym piętrze znajdowały się specjalne przygotowane sale, które oferowały kreatywne aktywności. Była sala z różnymi materiałami do wycinania, zgniatania, sklejania i układania obrazów i przedmiotów wykonanych z papieru. Była też sala do lepienia i rzeźbienia przedmiotów z gliny, plasteliny, modeliny czy kolejna sala w, które można było, drukować, stemplować i bawić się w mini pocztę. Dla małych artystów było sporo miejsca do malowania farbami, w jednej z sal można było malować na profesjonalnych sztalugach, w innym miejscu na specjalnie przygotowanych kartonowych arkuszach, z których organizatorzy tworzyli papierowe miasto.  Za dodatkową opłatą o wyznaczonych godzinach można było zobaczyć spektakle w Teatrze Lalek oraz sztukę na podstawie powieści Astrid Lindgren. Dla tych lubiących zajęcia ruchowe, była też udostępniona ogromna sala gimnastyczna, gdzie dzieci mogły skakać na trampolinach, chodzić po poręczach, huśtać się na linach, czy po prostu jeździć na rowerach i hulajnogach, które były dostępne. Oczywiście zajrzeliśmy chyba do każdej z sali, ale na niektóre atrakcje Antek był jeszcze za mały (16 miesięcy), więc to my decydowaliśmy o wyborze miejsc, w których mógł swobodnie się bawić.

Podsumowując naszą wizytę w FEZ to dla Antka i tak najlepsza okazała się sala z różnymi drewnianymi kugelbahnami, które mieliśmy okazję poznać ostatnio w Markthalle Neun (muszę napisać o tej hali coś więcej, bo warto tam się udać w czwartkowy wieczór lub w sobotę na zakupy i jedzenie) tylko tym razem w FEZ było ich znacznie więcej, więc zabawa miał naprawdę przednią. W jednej sali było 30 różnych drewnianych kulodromów, o różnych kształtach i rozmiarach.  Antek był zachwycony, chodził i zbierał drewniane kulki, po czym wrzucał je do różnych otworów i obserwował jak się toczą dalej. Te wysokiej jakości, drewniane zabawki produkowane są w Niemczech w fabryce Kaden&Kaden w Neunhausen/Erzgebirge, natomiast ich firmowy sklep znajduje się w Berlinie i to nawet niedaleko nas przy Fennstraße 26. Mieści się tam tylko oddział firmy, który zajmuję się sprzedażą i wynajem kugelbahnów. Można wypożyczyć te zabawki, nie wiem ile kosztuje taki wynajem, bo na stronie jest podana informacja,że cena wynajmu jest ustalana indywidualnie i zależy od czasu i okazji na jaką jest wynajmowana. Ale dobra informacja dla nas jest taka, że w 2018 roku na jesieni, firma Kaden otwiera pierwszą klubokawiarnię Kugelbahn w Berlinie (przy Pistoriusplatz Weißensee) i obstawiam, że to może być naprawdę fajne miejsce. Widziałam na razie projekt i wygląda to całkiem obiecująco. Jak otworzą – wybierzemy się tam na pewno!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *